Dzisiejszy post będzie relatywnie nudny i niestety bez zdjęcia, bo totalnie zapomniałam.
Po mojej przygodzie z dzikami postanowiłam zmienić przyzwyczajenie do starej trasy i zredukować ją do bezpieczniejszych rejonów. Połowicznie mi się to udało i jestem z siebie bardzo dumna. Być może nowa trasa, a może nawał obowiązków dzisiejszego dnia, dodał mi pałera i pobiłam 3 swoje rekordy na endomondo - test Coopera z 1,86 na 1,9, 1km z 6:15 na 6:06, a trzeciego nie mogę podejrzeć bez endomondo pro i jestem tym nieco zawiedziona. Ale nic, ważne, że jest i po 3 dniach bez biegania zaczęłam nowy tydzień z pozytywnym przekazem od siebie do mnie - biegaczki :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami, zapytać albo wyrazić swoją opinię? Zapraszam!